Powrót

Nie pamiętał komu pożyczył samochód i nie rozpoznał kierowcy

Właściciel nissana nie chciał powiedzieć, kto prowadził jego samochód na terenie Łodzi z prędkością 171 km/h. Nie rozpoznał również kierowcy na zdjęciu, choć była to osoba z jego najbliższej rodziny. Nie uchroniło to  kierującego przed poniesieniem kary. Zapłacił nie tylko wysoką grzywnę, ale czasowo stracił też prawo jazdy.

 

171 km/h – tyle na liczniku miał kierowca nissana jadąc przez przez Łódzką dzielnicę Bałuty. Jego „wyczyn” zarejestrował zainstalowany przy ul. Włókniarzy fotoradar. Na wezwanie do wskazania komu powierzono pojazd, właściciel samochodu zasłaniał się niepamięcią. Nie rozpoznał również na okazanym mu zdjęciu kierującego jego autem. Inspektorzy nie zamknęli sprawy i  prowadzili dalsze czynności. Wytypowali potencjalnych sprawców i  wystąpili o udostępnienie ich wizerunków do referatu dowodów osobistych. Okazało się, że samochód prowadził syn właściciela pojazdu.  Po zgromadzeniu materiałów dowodowych, skierowano przeciwko ustalonemu sprawcy wykroczenia wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego w Łodzi.

 

Sąd nie miał wątpliwości co do okoliczności czynu oraz jego sprawcy i zasądził grzywnę w wysokości 1200 zł. Do konta kierowcy przypisanych zostało 10 pkt karnych. Z względu na fakt, że przekroczenie prędkości miało miejsce w obszarze zabudowanym, sprawca stracił również na trzy miesiące prawo jazdy.